czwartek, 12 sierpnia 2010

Plener decoupage i krowy.

Jest mi miło poinformować o kolejnym plenerze decoupage jesienno - świątecznym. Wykonamy pięć prac w nietuzinkowych technikach decoupage.Można się spodziewać past strukturalnych, żywic, malowania dekoracyjnego, decoupage przestrzennego.
Tym razem będziemy się gościć w O.W. Boruta w Grotnikach. Ośrodek bardzo ładny pokoje dwuosobowe z łazienkami. Plener odbędzie się w dniach 07-10.10.2010. Zapewniamy integrację, fantastyczną atmosferę, noclegi i wyżywienie.
Dojazd własny.
Tymczasem dzisiaj odbyły się warsztaty "wakacyjne zdobienie". Ozdabiałyśmy krowy do , których mam wielką słabość. Jest to jednak tak wdzięczy materiał do decoupage, że wszystko wychodzi fantastycznie.Bardzo lubię takie prace nie kojarzące się z kształtem i formą. Właśnie tego typu krowa w kwiaty, a nie w łaty;)


środa, 11 sierpnia 2010

Serduszka i konik.

Bardzo lubię szycie. Kiedyś jak jeszcze niczego nie było w sklepach kupowałam namiętnie burdy lub inne wykroje i wzory i szyłam sobie ubrania. Było takie pismo BEA, tam były dopiero wykroje! Stwierdzam, że projekty ubrań wyprzedzały mniej więcej resztę tak o pół dekady. Teraz dawno już nic nie szyłam, ale sentyment został. Bardzo lubię oglądać blogi gdzie prezentowane są szyte rzeczy. Szyte ozdóbki są po prostu do zjedzenia.
Bardzo mnie ucieszyło kiedy zaprzyjaźniona klienta p.Ania przyniosła do pokazania swoje śliczności prześliczne serduszka , uroczego konika.

Do tego było kilkanaście woreczków. Niektóre z nich jeszcze nie dokończone. Cudeńka.

wtorek, 10 sierpnia 2010

Marry Popins.

Bardzo lubiłam tą książkę będąc dzieckiem. Taka fajna latająca niania. Zastosowałam tutaj papier do decoupage'u typu silhouette, czyli kontur samej postaci. W tle jest serwetka postarzona patyną. Spód pudełka wykończony pastą strukturalna. Całość wykończyłam papierową koronką.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Aaa kotki dwa.

Bardzo lubię dziecięce motywy. Są bardzo słodkie i urocze. Te koteczki zapewne tez spodobają się miłośnikom kotów. Formatki są pomalowane z przecierką i przy użyciu szablonów. Ten sposób malowania dekoracyjnego pozwala bawić się kolorem, motywem i tłem. Na jednym z pudełek szablon z motywem malutkich kotków jednak na zdjęciu słabo widoczne.

Na drugim pudełku ponadczasowe kropki.

piątek, 6 sierpnia 2010

Wieszak.

Po urlopie wróciłam z nowymi siłami i z pomysłami dosłownie wyskakującymi spod pędzla. Pierwsze co, umalowałam to,regał znajdujący się na zapleczu. Regał typu późny Gierek przeobraził się w białe retro. Kolejne prace dosychają lub są w trakcie malowania. Moją uwagę przykuła błękitna serwetka. I tak powstał wieszaczek z lekka zainspirowany pracami mej przyjaciółki Doroty.

środa, 4 sierpnia 2010

Wakacje trwają.

Wakacje trwają, a ja już po leniuchowaniu i urlopach. Dawno nic nie wstawiałam, bo po prostu byłam pochłonięta wakacjami.Za to wróciłam pełna nowych pomysłów i zrelaksowana. Uważam jednak, że latem inaczej się pracuje. Dla tych co wciąż na urlopie życzę miłego wypoczynku, a tym co w pracy lekkich obowiązków.
Tutaj chcę zaprezentować przepiękny filcowy naszyjnik p.Sylwii.

środa, 28 lipca 2010

Facebook.

Udało się. Zalogowałam się i firmę na facebook'u. Oj nie było to łatwe (przynajmniej dla mnie). Obsługa tego portalu jest jakoś dziwnie pokrętna.

niedziela, 4 lipca 2010

Wakacje.

W lipcu jak już pisałam na stronie nie odbywają się warsztaty i pokazy. Robię wakacyjną przerwę, jednak sklep funkcjonuje bez zmian.Pomiędzy wyjazdami być może będę miała trochę czasu na własną twórczość. Tymczasem zapraszam do obejrzenia sierpniowej oferty warsztatowej.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Plener Sulejów.

W miniony weekend odbył się plener decoupage w Sulejowie organizowany przez "W Malowanym Kufrze". Zintegrowaliśmy się bardzo szybko. Entuzjazm i zapał uczestników sprawił, że nie przeszkadzała nam nawet deszczowa pogoda w pierwszych dniach. Oddawaliśmy się pasji tworzenia przez kilka dni, z przerwami na jedzenie. Powstała caała masa przepięknych prac. Niech ta krótka fotorelacja choć w ułamku odda klimat wyjazdu.
Integracja.

Warsztaty ruszyły.


A oto nasz rodzynek, który świetnie sobie radził.

Dodatkowa atrakcją, był nocleg w naszym ośrodku bractwa rycerskiego z Inowłodza maszerujących na Grunwald.


Wieczorami spragnione dalszych działań twórczych uczyłyśmy się szydełkować.

Warsztatów ciąg dalszy.

Parę naszych prac.




Zastawiliśmy cały stół pracami.


A tu cała nasza wesoła gromadka.

Kochani dziękuję za miło spędzony czas przez tych kilka dni i ściskam was gorąco. Po prostu chce się organizować następne wyjazdy.

środa, 23 czerwca 2010

Diana.

Jest sobie pewna Diana, bardzo zaprzyjaźniona z "Kufrem" osóbka, której filcowanie jest pasją. Co jakiś czas przynosi swoje wyroby i przychodzi z coraz to nowymi pomysłami. Ostatnio przyszła "ufilcowana w wizję" płaszcza, który ma powstać w niedalekiej przyszłości. Czekając na płaszcz pooglądajmy jej wyroby.