Integracja.

Warsztaty ruszyły.


A oto nasz rodzynek, który świetnie sobie radził.

Dodatkowa atrakcją, był nocleg w naszym ośrodku bractwa rycerskiego z Inowłodza maszerujących na Grunwald.


Wieczorami spragnione dalszych działań twórczych uczyłyśmy się szydełkować.

Warsztatów ciąg dalszy.

Parę naszych prac.




Zastawiliśmy cały stół pracami.


A tu cała nasza wesoła gromadka.

Kochani dziękuję za miło spędzony czas przez tych kilka dni i ściskam was gorąco. Po prostu chce się organizować następne wyjazdy.
Zobaczymy co przyniesie życie...ale ja po raz kolejny chętnie skorzystam.Wrażeń było...och było,do tego ludzie uczestniczący po prostu boscy.Kasia co ja będe sie podlizywać to wszystko twoja wina..;)było naprawde super!!!! Polecam wszystkim...
OdpowiedzUsuńZazdroszczę z całego serca tych warsztatów,mam nadzieję,że będą następne i na pewno na nie pojadę,serdecznie pozdrawiam Kasię i wszystkich uczestników
OdpowiedzUsuńno, no :-) uznanie dla rodzynka :-)
OdpowiedzUsuń