Kolejny plener za nami. Fantastyczna atmosfera jak zawsze. Stół był cały zastawiony naszymi pracami. Wróciłam zmęczona ale spełniona. Z poczuciem, że warto wyjeżdżać i oddawać się twórczej pasji. Do szczęścia nam nic nie brakowało było ciepło, miejscami aż za ciepło. Jedzenie fantastyczne, pani Beatka nas po prostu rozpieszczała. Pokoiki czyściutkie i cieplutkie. I przede wszystkim nieograniczony czas na twórczość. Wieczorami zostałyśmy fachowo pouczone na temat akupresury i plotłyśmy bransoletki schamballa.
DIY Aged Terracotta Pots (French Printable!)
21 godzin temu
Piękne kuferki! :)
OdpowiedzUsuńByło jak zwykle - twórczo i wesoło! :-) I przede wszystkim wspaniali ludzie, których łączy wspólna pasja. Serdecznie pozdrawiam wszystkie uczestniczki pleneru. Lila
OdpowiedzUsuńDziękuję Kasi i wszystkim uczestniczkom pleneru
OdpowiedzUsuńza cudowne trzy jesienne dni, pełne nowości
i inspiracji. Anka
Mnie również było bardzo miło Was podejmować.
OdpowiedzUsuń