czwartek, 3 kwietnia 2014

Dziękuję.


Bardzo dziękuję wszystkim za miłe słowa. Za słowa pełne otuchy i nadziei. Znaczy że to co robiłam do tej pory miało sens, przynajmniej dla niektórych :)


czwartek, 27 marca 2014

Słodko-gorzki.

    No i stało się. Dziś był ostatni dzień na Piotrkowskiej. Humor mam depresyjno - wisielczy. Dobrze, że pada, bo tak to by się człowiekowi mogło jeszcze polepszyć.  Pakuję te pudła, ależ się tego nazbierało. Jest okazja aby przejrzeć wszystkie swoje skarby.
    W międzyczasie popełniłam koronę, bo zasiadam w szanownym jury w konkursie " Mała Miss i jej mama". Nie mogłam jej zaprezentować inaczej niż na jajku. W końcu to okres przedświąteczny.



Bardzo ciepły, kolorowy i spontaniczny konkurs. Finał w sobotę 29.03.2014 w hotelu Centrum godzina 12:00. Jeśli kto chętny do zabawy zapraszam, bo atrakcji będzie moc.

piątek, 21 marca 2014

Jak pracuje Łódź.

Uwaga uwaga!
Informacja być może kogoś zmartwi, być może kogoś ucieszy. Planuję chwilowo zamknąć sklep w Łodzi (Piotrków pracuje bez zmian). W związku z powyższym do zamknięcia będą inne godziny pracy:
piątek 21.03 czynne do 13.00
poniedziałek24.03. czynne 11- 18
wtorek zamknięty
środa 26.03 czynne 11-18 -ostatni pokaz
czwartek 27.03 czynne 11-17 ale już prawie na walizkach.
W ostatnim tygodniu rabaty.

To nie znaczy, że znikam dalsze informacje będą na stronie , facebook'u i na blogu.

środa, 19 marca 2014

Małe rzeczy.

Czasem mam taki nastrój, że wszystko widzę w czarnych barwach. Niestety ostatnio mam ku temu powody. Jednak staram się cieszyć z małych rzeczy np. wypicie dobrej kawy, rozmowa z miłymi ludźmi i takie tam drobne gesty. Poza ty jesteśmy wszyscy w okresie Wielkiego Postu, a to mnie przynajmniej skłania do różnych refleksji. Staram się npo. zrezygnowałam w tym czasie ze słodyczy. I wiecie co, pomimo że jest to jakieś wyrzeczenie ale jednak powoduje u mnie zadowolenie. Ot taka mała rzecz.
W wolnym czasie jajeczko na zbliżające się święta.

  A tak prezentuje się z przodu.
  A tak z tyłu.
Jajko popełniłam na pokazie w Piotrkowie,

środa, 5 marca 2014

Jajko wklęsłe.

W tamtym roku marzyły mi się jajka styropianowe wklęsłe. I w tym roku już są. Sam kształt już jest przepiękny, że nie wspomnę o możliwościach twórczych jakie dają. Można puścić wodze fantazji i rozsmakować się w ozdabianiu na wiele sposobów. Mnie strasznie kusiło zrobić coś przestrzennego wewnątrz.  Jajko ma wysokość 14 cm. Postanowiłam umieścić w nim ptaszka.  zapraszam do dzieła  i zakupów surowych jajek.
 A oto wynik. Praca powstała częściowo na pokazie w Łodzi.



A tak się prezentuje z tyłu.



czwartek, 20 lutego 2014

Efekt drewna na drewnie.

Najlepiej takie efekty widać na kartonowych metalowych lub z innych tworzyw pojemnikach. Z zewnątrz wygląda na drewno a w środku bęc! Tektura lub coś innego. Tutaj prezentuję pudełeczko wykonane na pokazie w Piotrkowie. Praktycznie motyw czysty, bez udziwnień tylko drewno i kawałek tasiemki.

środa, 12 lutego 2014

Znów koronka.

Zawsze zadaję sobie to samo pytanie, czy to już czas na kolejną kawę. Ponieważ kawę uwielbiam piłabym ja bez końca. Z drugiej jednak strony trzeba dać żołądkowi odpocząć. No więc czas na kawę i pooglądajcie sobie kolejne pudełeczka. Powstały na pokazie w Piotrkowie.
Ależ mi się spodobały te efekty koronkowe. Wszystko bym teraz koronkowała. Ostatecznie wychodzi bardzo subtelnie i przede wszystkim bardzo kobieco.



A swoją drogą tęsknię już za takimi widokami.

 Miłego dnia:)

niedziela, 9 lutego 2014

Jajka na start.

Jajka ruszyły. Pierwsze w tym roku wielkanocne jajka. Jajka tak jak bombki są bardzo wciągające i nigdy ich dość, a co jedno to ładniejsze. Nieraz jak dziewczyny przynoszą swoje dzieła do pokazania, dech mi zapiera po prostu. Tu jajka z klasycznym decoupage i trochę z pasta strukturalną.



piątek, 7 lutego 2014

Takie pudełko.

   Zima  nie zima nie wiadomo co to jest za oknem. Osobiście wolę ten przedział temperatur w tym okresie niż jakieś wściekłe mrozy, codzienną walkę z odśnieżaniem i odskrobywanie auta. Lubię jak ciepłe kaloryfery i pachnąca kawusia obok.
   Naszło mnie romantycznie tym razem. Pudełko, które częściowo powstało na pokazie. Ponieważ nie zawsze jest czas na dokończenie podczas pokazu, nie zawsze widać końcowy efekt. Tym razem skończyłam (choć czasem mi się nie zdarza przyznaję się).
 


Pudełko lekko wycieniowane, z efektem koronki na bokach.
   Pozdrawiam ciepło .

czwartek, 12 grudnia 2013

Choinkowo.

     Świątecznie, choinkowo, fajnie.  Mimo panującej przedświątecznej atmosfery duużo pracy. Ciągle teraz gdzieś gonię.  Jakże szalony jest ten okres, a z drugiej strony bardzo fajny.  Czekamy wszyscy na małego Jezuska.
   Mnie w tym roku wzięło na choinki. A wszystko zaczęło się od mojej sąsiadki Sylwii. Z nią  popełniłam choinkę i mnie wciągnęło (ją z reszta też).
    Tu taj kolejna  a pomysłów jest całe mnóstwo.