wtorek, 14 września 2010

I po szkoleniu.

Zawsze czekam na wyjazdy z utęsknieniem, a tym bardziej jak są to twórcze wyjazdy. Można zawsze coś podpatrzeć,nauczyć się , skonfrontować. Teraz jestem już na miejscu i pozostały mi niesamowite wspomnienia i zdjęcia. Jadąc miałam nadzieję, że wygrzeję się jeszcze w słoneczku, a tam niestety padało. Oto krótka fotorelacja.
Tutaj w Arte.








Plac Duomo w Mediuolanie


Włoski przysmak - szynka parmeńska


W Decomanii.






sobota, 4 września 2010

Przerwa na inspirację.

Nareszcie, doczekałam się. Jadę się szkolić do Włoch. Mam nadzieję wrócić z wieloma inspiracjami i pomysłami. Podzielę się oczywiście z Wami. Do zobaczenia za kilka dni.
P.S. Sklep otwarty bez zmian.

wtorek, 31 sierpnia 2010

Wieszak.

Zrobiła się nam kraina deszczowców. Niestety chyba już na długo. Mam nadzieję zobaczyć jeszcze słoneczko w niedalekim czasie. Patrzę na poprzedniego posta i od razu robi się jaśniej. Pani Ania,zaprzyjaźniona klientka, przyniosła piękny wieszaczek retro. Chwalimy.

niedziela, 29 sierpnia 2010

Na szczęście.

Dzień zaczął się wielkim oczekiwaniem na przyjazd mojego starszego dziecięcia z koloni. Po żmudnym odliczaniu godzin w końcu nadeszła pora na wyjazd po odbiór. A tu pogoda w kratkę, właściwie to zimno jak wyjdzie słońce to znów gorąco. Po drodze spotkał nas przelotny deszcz. Dziecię me odebraliśmy w słońcu na szczęście. Zdążyliśmy dojechać do domu okrutnie się zachmurzyło. Zaczęło padać. Jak myślałam, że tak juz będzie do końca dnia wyszła przepiękna , podwójna tęcza. To na szczęście.




sobota, 28 sierpnia 2010

Koraliczki.

Czasami szczególnie czekam na jakąś dostawę. Jest to z reguły w przypadku, gdy zamówię jakieś nowości. Tym razem zauroczyły mnie przepiękne koraliki. Jednak gdy zobaczyłam guziczki - koraliczki, to stwierdziłam "muszę je mieć". I tak od momentu zamówienia do wizyty kuriera codziennie wypatrywałam dostwy. I nareszcie są! Tutaj niektóre z dostawy.

Urocze koraliczki fimo.


Motyle.


I w końcu guziczki.

środa, 25 sierpnia 2010

Magnesiki.

Czasami jest tak ,że robi się coś dla samej przyjemności robienia. Po prostu ma się ochotę zrobić coś. Później się zastanawiam , co to będzie.Swego czasu zakupiłam małe szklane kamyczki, które czekały na swoja kolej. Tu najprawdopodobniej będą magnesiki. Chciałam zobaczyć jak się dekoruje takie szkiełka i jak wyglądają na "żywo".

wtorek, 24 sierpnia 2010

Irysy.

Irysy piękne letnie kwiaty. Proste, a jednocześnie zachwycające.
Tu pudełeczko oczywiście z koronką w tle, ciąg dalszy mojego uniezależnienia, jak pisałam post wcześniej. Prosty klasyczny decoupage i cieniowania pittorico. Pudełko wykończyłam żywicą szklącą.

środa, 18 sierpnia 2010

Koronkomania.

Jakiś czas temu zakupiłam do sklepu samoprzylepne papierowe koronki, głównie nadające się do robienia kartek lub skrapów. Były po prostu i już. I całkiem niedawno zastosowałam jedna do decoupage i tak się rozpoczął u mnie koronkowy szał. Można je malować, można lakierować, można zostawić tak jak jest Jest to tak subtelna rzecz i dodająca smaczku całości. Prezentowałam juz kilka prac z koronkami. Tutaj prezentuje pudełko które robiłam na pokazie.I na koniec ta koronka sama mi weszła.

Zdjęcie tego samego pudełka, tylko jeszcze bez koronki zamieściłam na facebook'u. Różnica jak dla mnie kolosalna.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Hiszpańskie kobiety.

Prace z malowaniem dekoracyjnym są bardzo spektakularne. Można malować je bardzo prosto lub twórczo wyżywać się różnymi technikami. Ja uwielbiam różnego rodzaju pasty strukturalne, co tutaj użyłam. Poza tym doszły cieniowania, przecierki, domalowania. Słowem taka kobietka wymaga dużego nakładu pracy. Stąd właśnie nazwa techniki malowanie dekoracyjne. Tu prezentuję ta samą kobietę w dwóch odsłonach.


Sami oceńcie czy lepiej jej w zieleni , czy we fiolecie.

piątek, 13 sierpnia 2010

Stare dobre spekania.

Większość moich klientek, ja sama z resztą też, zaczynała swą przygodę z decoupege'em od spękań. Są to spękania uzyskiwane zazwyczaj przy użyciu kraka jednoskładnikowego. Szczególnie dzieci kochają ten preparat, bo szybko daje efekt. Można by powiedzieć stary, dobry krak zawsze wychodzi, nie jest zawodny. Początkowo jednak spękania się pakuje wszędzie, później się subtelnieje i spękania stają się wyważone, przemyślane.
Tutaj prace p. Eli, fajnie zastosowany krak, kompozycja i motywy.