Zawsze czekam na wyjazdy z utęsknieniem, a tym bardziej jak są to twórcze wyjazdy. Można zawsze coś podpatrzeć,nauczyć się , skonfrontować. Teraz jestem już na miejscu i pozostały mi niesamowite wspomnienia i zdjęcia. Jadąc miałam nadzieję, że wygrzeję się jeszcze w słoneczku, a tam niestety padało. Oto krótka fotorelacja. Tutaj w Arte.
Prowadzę małe centrum kreatywnej twórczości, w którym dzieje się bardzo dużo. Aby miłe chwile nie uciekły stąd ten blog. Jest to blog po trosze o mnie, o miejscu, które stworzyłam,o fajnych ludziach,o pasjach, robótkach, warsztatach kraftowych, kawie... i długo by wyliczać.
Pięknie,pięknie-teraz to tylko mam nadzieje że sie z nami podzielisz tą wiedzą:)
OdpowiedzUsuń